Musical Fidelity M2si urządzenie i wyróznienia
 

Do grona licznych wyróżnień wzmacniacza zintegrowanego Musical Fidelity M2si dołączyło kolejne odznaczenie. Magazyn High Fidelity wyróżnił najlepsze według redakcji urządzenia 2019 roku i - bez zaskoczeń - w kategorii wzmacniaczy zintegrowanych góruje Musical Fidelity M2si! 

Wzmacniacz zintegrowany Musical Fidelity M2si to sprawdzona konstrukcja w przystępnej cenie, która czerpie swoje komponenty z legendarnych konstrukcji Musical Fidelity. Sekcja sterująca M2si została oryginalnie opracowana do 1000 watowej końcówki Titan. Regulacja głośności odbywa się za pomocą scalonej drabinki rezystorowej PGA2320 od Burr-Brown co zapewnia perfekcyjny balans między kanałami, nawet przy cichym słuchaniu.

M2si oferuje 76W mocy ciągłej na kanał generowanej przez w pełni tranzystorowe bipolarne końcówki mocy przy obciążeniu równym 8 Ohm i 127W przy obciążeniu 4 Ohm. Dzięki temu urządzenie może wysterować zdecydowaną większość kolumn na rynku oraz praktycznie wszystkie dostępne w podobnym zakresie cenowym. O zapas mocy dbają dwie baterie kondensatorów o pojemności 20.000 mF.

Musical Fidelity M2si srebrny przód

Wzmacniacz można bezproblemowo wkomponować w system stereo dzięki wykorzystaniu sześciu analogowych wejść liniowych oraz wyjścia pre-out 2xRCA. Urządzenie wyposażone zostało w przedwzmacniacz klasy A z własnym obwodem zasilania. W efekcie M2si oferuje możliwość konfiguracji jako wzmacniacz lub przedwzmacniacz w jednej, kompaktowej obudowie.

Wzmacniacz oferuje brzmienie podparte mocnym, swobodnie prowadzonym basem i wysuniętą, nasyconą średnicą. Łagodna góra oraz ciepłe brzmienie podkreślają klasyczny, analogowy charakter wzmacniacza, który nawiązuje do bogatych tradycji łagodnego i barwnego brzmienia Musical Fidelity.

Co redakcja High Fidelity sądzi o M2si? W swojej recenzji Wojciech Pacuła pisał 

M2si gra pełnym dźwiękiem o dużym rozmachu. Ma niski, ciepły bas i gęstą średnice. Wysokie tony są mocne i dźwięczne, ale nieco w cieniu środka pasma. Świetna jest tu rozdzielczość, dzięki czemu otrzymujemy zróżnicowane brzmienie, w zależności od płyty. To nie jest urządzenie, które „prześwietla” nagrania, a raczej ukazuje ich odmienność. Bardzo, bardzo udane urządzenie w dobrej cenie, stąd wyróżnienie RED Fingerprint.

 

Urządzenie miało wystarczająca moc, żeby napędzić, dość przecież trudne, Harbethy M40.1 do naprawdę wysokich poziomów dźwięku bez objawów przesterowania, zapiaszczenia, utwardzenia. Nie zaskoczyła go nawet głośno przeze mnie grana płyta Get Behind Me Satan duetu White Stripes. Mam ją w wyjątkowej wersji, to jest płytę referencyjną ze studia masteringowego, z 29 marca 2005 roku, a więc jeszcze sprzed oficjalnej premiery. White Stripes nagrywają i miksują materiał analogowo, w dość brudny, „rockowy” sposób znany z lat 70. XX wieku. I dokładnie tak z Musicalem brzmieli.

Pełną treść recenzji wzmacniacza Musical Fidelity w magazynie High Fidelity można znaleźć pod tym linkiem.

Cena i specyfikacja wzmacniacza Musical Fidelity M2i w sklep.RMS.pl >>

Po więcej produktów z tej kategorii kliknij tutaj - wzmacniacz stereo

Musical Fidelity M2si tył



Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież


RMS.PL to jeden z największych polskich technologicznych portali specjalistycznych o tematyce audio-video.

Portal jest prowadzony w całości przez pracowników sklep.RMS.pl
 
Początek strony