Meze 105 SILVA – powrót do natury w świecie hi-fi

 

Meze Audio od lat buduje swoją pozycję na rynku dzięki unikalnemu połączeniu designu, rzemiosła i muzykalności. Nowy model, Meze 105 SILVA, to kolejny dowód na to, że w świecie słuchawek high-end wciąż można odnaleźć harmonię między technologią a naturalnością.

Stylistycznie to ukłon w stronę Mid-Century Modern, czyli estetyki łączącej czyste linie, prostotę i trwałość. Drewniane muszle wykonane z orzecha zestawiono z elementami stalowymi i detalami pokrytymi powłoką PVD, co nadaje konstrukcji nie tylko elegancji, ale i odporności na upływ czasu. To sprzęt, który nie tylko brzmi, ale również wygląda jak obiekt użytkowej sztuki. Co ważne, SILVA została zaprojektowana z myślą o długowieczności – wszystkie elementy są wymienne, a konstrukcja łatwa w serwisowaniu.

Technologia i detale konstrukcyjne

Na szczególną uwagę zasługuje 50-milimetrowy przetwornik dynamiczny złożony z kilku zaawansowanych elementów. Kopułka powstała z kompozytu celulozowego wzmocnionego włóknem węglowym, co zapewnia klarowność i minimalne rezonanse, natomiast torus pokryty tytanem w technologii PVD odpowiada za szybkość i równowagę tonalną przy niskich zniekształceniach. Całość uzupełnia stabilizator z miedzi i cynku, redukujący wibracje. Parametry techniczne – pasmo przenoszenia od 5 Hz do 30 kHz, impedancja 42 Ω i czułość 112 dB SPL/mW – sugerują łatwość wysterowania, choć z dobrym wzmacniaczem pokażą pełnię możliwości.

Brzmienie – przestrzeń i organiczność

Brzmieniowo Meze 105 SILVA stawiają na muzykalność i naturalność, unikając zarówno chłodnej analityczności, jak i nadmiernego ocieplenia. Scena jest szeroka, otwarta, z wyraźnym oddechem – może nie chirurgicznie precyzyjna, ale daje wrażenie holograficznej przestrzeni. Bas jest sprężysty, głęboki i kontrolowany, z naturalnym rozciągiem w subbasie, bez dominacji nad średnicą. Ta z kolei brzmi gładko i muzykalnie, z pięknie podanymi wokalami i naturalnym pianinem. Góra jest czysta i szczegółowa, ale nie przesadnie błyszcząca – delikatny roll-off chroni przed zmęczeniem, choć momentami potrafi zabrzmieć bardziej surowo. To brzmienie, które angażuje emocjonalnie, zamiast chłodzić analizą.

Na tle pozostałych modeli Meze nowa propozycja plasuje się w środku skali. W porównaniu z 105 AER jest bardziej dynamiczna i muzykalna, natomiast wobec 109 Pro wypada mniej referencyjnie, ale za to z większym ciepłem i organicznością. To wybór dla osób, które szukają emocji, barwy i przestrzeni, a nie laboratoryjnej precyzji.

Dla kogo są Meze 105 SILVA? Dla słuchaczy, którzy chcą słuchawek zdolnych oddać naturalny charakter muzyki i zapewnić komfort wielogodzinnych odsłuchów. Świetnie odnajdą się w jazzie, akustyce, muzyce filmowej czy ambientowej, ale również w spokojniejszym rocku.

Producent dołącza do zestawu wysokiej jakości kabel OFC w oplocie Kevlar oraz przejściówkę USB-C z wbudowanym DAC/AMP, dzięki czemu można cieszyć się pełnią możliwości także na urządzeniach mobilnych. Cena – około 499 USD – wydaje się uczciwa, biorąc pod uwagę jakość wykonania i brzmienia.

Meze 105 SILVA to słuchawki, które zamiast ścigać się na laboratoryjne parametry, stawiają na organiczną muzykalność, rzemieślniczą jakość i ponadczasowy design. W świecie, w którym wiele modeli brzmi podobnie, to propozycja wyjątkowa – świadoma, dopracowana i pełna charakteru.

Słuchawki na stronie sklepu RMS