Musical Fidelity M3scd - test, recenzja, opinie
 


W magazynie Hi-Fi Choice pojawiła się entuzjastyczna recenzja odtwarzacza CD z przetwornikiem DAC Musical Fidelity M3scd. Urządzenie otrzymało najwyższe oceny w każdej z ocenianych kategorii. Zapraszamy do przeczytania fragmentów tekstu.

Musical Fidelity M3scd - test, recenzja, opinie
M3scd należy do nowej serii M3s, w której obok „cedeka” znajduje się również wzmacniacz zintegrowany M3si, wyposażony m.in. w przedwzmacniacz gramofonowy, wejście USB 24/96 dla PC Audio oraz posiadający oddzielną sekcję zasilania przedwzmacniacz w klasie A. Oba urządzenia pod względem wizualnym prezentują elegancki, brytyjski minimalizm. M3scd prezentuje się urodziwie, przede wszystkim ze względu na piękny front wykonany z odlewanego aluminium. Niewielki, ale płytko osadzony, czytelny nawet z różnych kątów wyświetlacz oraz osobliwie zaprojektowana szuflada napędu CD ze szczeliną (z daleka wygląda jak dodatkowy wyświetlacz) dodatkowo potęgują masywność frontu wyposażonego również w niewielkie, pefekcyjne wykonane w detalach aluminiowe przyciski sterowania. Wystarczy spojrzeć na zdjęcia.
Musical Fidelity M3scd - test, recenzja, opinie
Po zdjęciu obudowy odtwarzacz prezentuje się równie interesująco – choć na pierwszy rzut oka zaskakuje. Wielu osobom trudno będzie uwierzyć w ten widok, ale kosztujący ponad 6 tys. złotych odtwarzacz jest w środku pusty. Na minimalizację elektroniki składa się kilka faktów. Impulsowy układ zasilający oraz sekcja analogowa i cyfrowa zostały umieszczone na jednej podłużnej płytce drukowanej. W obrębie tej płytki rządzi montaż w technologii SMD – mamy tutaj spore ilości kondensatorów i tranzystorów wielkości główki od szpilki, w towarzystwie których znalazły się między innymi układy scalone przetwornika cyfrowo-analogowego Burr-Brown PCM 1796, wzmacniaczy operacyjnych OPA 1654 produkcji Texas Instruments charakteryzujących się niskimi zniekształceniami i szumami oraz konwertera częstotliwości próbkowania Burr Brown SRC43921 zmieniającego wszystkie sygnały wejściowe w domenie cyfrowej do postaci 24-bit/192kHz dostępnej na wyjściu.

M3scd to również pełnoprawny odtwarzacz C/A wyposażony w 3 wejścia cyfrowe: USB, optyczne i koaksjalne. Pierwsze dwa obsługują sygnały do 24-bit/96kHz, a ostatnie sygnał do 24-bit/192kHz. To świetna informacja dla wszystkich zwolenników muzyki odtwarzanej z plików.

Musical Fidelity M3scd - test, recenzja, opinie

Umiejętny i rozważny minimalizm w wypełnianiu urządzenia elektroniką zaowocował ujmująco czystym brzmieniem, pozbawionym śladu zniekształceń. Recenzent zwraca uwagę na bezkonkurencyjnie odtwarzaną najwyższą część pasma. Słuchając kilku jazzowych kompozycji, doszedłem do wniosku, że M3scd jest jednym z niewielu odtwarzaczy w tej cenie, jakie dorównują klarownością przekazu znacznie droższym konstrukcjom. (…) Żeby uzyskać podobną klarowność przekazu z czarnej płyty, trzeba liczyć się z naprawdę sporymi inwestycjami związanymi nie tylko z gramofonem, ale też samym przedwzmacniaczem. Jeśli jednak ktoś ceni sobie przede wszystkim takie aspekty brzmienia, jak właśnie rozdzielczość, czystość przekazu, neutralność i dynamika, to może się okazać, że M3scd zaspokoi te potrzeby z nawiązką, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego cenę.

Rzadko spotyka się w prasie tak entuzjastyczne teksty, w zasadzie od pierwszego do ostatniego słowa wypełnione samymi superlatywami. Jedynym „minusem”, jaki wymienia recenzent jest olbrzymia neutralność M3scd, z cyfrową dokładnością oddającego rzeczywisty obraz nagrania. Czy nie tego jednak należy oczekiwać od źródła? Cena i specyfikacja Musical Fidelity M3scd w sklepie RMS.pl

Pełen tekst recenzji w magazynie Hi-Fi Choice

Musical Fidelity M3scd - test, recenzja, opinie


RMS.PL to jeden z największych polskich technologicznych portali specjalistycznych o tematyce audio-video.

Portal jest prowadzony w całości przez pracowników sklep.RMS.pl
 
Początek strony